muraska się nudzi

muraska się nudzi

piątek, 27 września 2013

It`s a boy :)

Witam wszystkich wieczorową porą. Intuicja mnie nie zawiodła i tak jak przeczuwałam w naszym domku w przyszłym roku zamieszka drugi mały chłopaczek.  Maluch w całej okazałości zaprezentował dzisiaj swoje męskie atrybuty i co do tego nie ma wątpliwości. Trochę się z nami droczył bo podczas badania pokazywał nam język :) Kawał faceta z niego bo waży już 377 g i jest zdrowy jak rybka. Ale będzie się działo, ja jedna i trzech facetów :)




poniedziałek, 23 września 2013

Domek wiejski w wykonaniu Hani :)

Serce rośnie kiedy czytam cudowne komentarze pod moimi postami ale jeszcze milej mi jest kiedy dostaję maile od osób z podziękowaniem za kursy i efektami ich pracy. Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować domek wiejski, który zrobiła Hania z mojego kursu (znajdziecie go tutaj ). Według mnie wyszedł jej świetnie. Bardzo podobają mi się cegiełki na ścianach.
Oceńcie sami.









Pa, pa :) 

piątek, 20 września 2013

Kurs na pojemnik na szczoteczki do zębów z pudełka po przyprawach

Witam wszystkich :) Prace nad kolejnymi elementami kompletu łazienkowego trwają i dzisiaj chciałam podzielić się z Wami moim pomysłem na kubek na szczoteczki do zębów.

Do jego zrobienia wykorzystałam pojemnik po przyprawie do grilla.
Najpierw zdjęłam plastikową część z pokrętłem (rozdzieliłam ją od razu na dwie części) i dokładnie umyłam ją oraz pudełko (uważajcie żeby zbytnio go nie namoczyć bo to jednak jest papier).




 Następnie długopisem odrysowałam kolejne dwa otwory, gdzie będę wkładać szczoteczki. Jako wzornika użyłam górnej części plastiku, którą zdjęłam. Potem ostrym nożykiem wycięłam otwory.




Kolejnym krokiem było oklejenie pudełka sznurkiem. Na zdjęciu spacjalnie postawiłam buteleczkę z klejem, który bardzo fajnie się sprawdza do tego typu prac (koszt ok. 5 zł w Castoramie).


Po oklejeniu sznurkiem pudełko udekorowałam tak żeby stylistycznie nie odbiegało od poprzedniego, które zrobiłam. W końcu ma to być komplet.
Ze względu na to, że pudełko jest zrobione z grubej tektury do środka włożyłam plastikowe pojemnik żeby gromadząca się w nim woda ze szczoteczek go nie uszkodziła. Taki pojemnik kupuje się w aptekach do badań. Jest idealny bo szczelnie przylega do ścianek.



Radzę Wam także żebyście pudełko po oklejeniu zabezpieczyli lakierem bo jednak będzie miało trochę kontaktu z wodą.




Życzę owocnej pracy :)

czwartek, 19 września 2013

Takie sobie sznurkowe pudełeczko do łazienki

Witam Was gorąco bo na zewnątrz straszny ziąb. Syndrom "wicia gniazda" dopadł mnie już na dobre bo cały czas coś wycieram, przekładam, układam, chowam i nie mogę się przed tym powstrzymać. Mąż ma przez to przechlapane bo cały czas mu wynajduję nowe zajęcia :) Teraz postanowiłam uporządkować łazienkę i stworzyć zestaw pudełek na niezbędne drobiazgi. Na pierwszy ogień poszły patyczki kosmetyczne. Za pomocą sznurka (do jego użycia zainspirowała mnie Danusia) i serwetki ozdobiłam pudełko, w którym się znajdowały. Zdjęć nie robiłam w łazience bo jeszcze jest przed remontem i nie prezentuje się najlepiej.







Pudełko bardzo mi się podoba i chciałabym w podobnym stylu zrobić kubek na szczoteczki i dozownik na mydło.

Pozdrowionka.

wtorek, 10 września 2013

Kubuś mniam, mniam...

Dzień Dobry wszystkim. Jakoś spać nie mogłam, więc dzisiejszy post jest wczesnoporanny (na zegarze 4.30). Na początku serdecznie dziękuję za liczne odwiedziny mojego bloga zarówno tym, którzy stale go obserwują jak i tym, którzy zajrzeli do mnie tylko na chwilę. Aha, witam nowe obserwatorki :), które mam nadzieję, że zostaną ze mną na dłużej.
Dzisiaj będzie o Kubusiowej miłości do jedzonka i tym jak czasami załamuję już nad tym ręcę. Ktoś pomyśli, że upadłam na głowę i marudzę, że dziecko ma apetyt. Owszem z jednej strony się cieszę ale z drugiej dziecko o ciągle głodnym brzuszku to nielada wyzwanie. Czasami słyszałam od siostry czy od znajomych jak dzieci potrafią pluć jedzeniem. Ja tego nigdy nie zaznałam. Kubuś od początku wsuwał wszystko. Począwszy do zielonego groszku, brokuła, brukselki a skończywszy na szpinaku. Najlepsze jest to, że zjada takie warzywa nie tylko w zupach ale także tylko ugotowane same. Z tego powodu, że je warzywa (owoce też) jestem MEGA SZCZĘŚLIWA. Myślę, że dzięki temu jest zdrowy, silny, większy od swoich rówieśników i dużo szybciej się od nich rózwija (ma 20 miesięcy a mówi jak 2,5 latek). Problemem jednak dla mnie jest to, że on mogłby jeść na okrągło. Kiedy się budzi rano pierwsze słowa to: "Mamo mleko". Potem jeszcze na trochę zasypia a kiedy się obudzi co słyszę: "Mamo mniam, mniam". I tak jest przez cały dzień. Zje obiadek za chwilę słyszę: "mniam, mniam", zje podwieczorek i zaraz znowu: "mniam, mniam". Wymyślanie dla mnie dietetycznych przekąsek żeby chociaż na chwilę zaspokoić tem MAŁY GŁÓD to istna katorga bo już pomysłów mi brakuje. Konsultowałam jego jadłospis z dietetykiem i okazuję się, że wszystko jest w porządku. Zostałam nawet pochwalona za to, że daje mu tyle owoców i warzyw, więc w czym tkwi problem ?.Czy można mieć już od pierwszych chwil zakodowane w główce takie uwielbienie do jedzenia ?. Najlepsze są wyjścia na imieniny czy na jakąś inną imprezkę, gdzie są zawsze po brzegi zastawione stoły. Bo wtedy przez cały czas kombinujemy z mężem jak Kubusia od stołu odciągnąć. A on jak mały automacik nawija : "Mama chlebka, lija (wędlina), mola (pomidora), pola (paluszka), ciasko (ciastko), ogórka, mięsko...itp, itd...Dla obserwatorów jest to zabawne ale dla nas już niestety nie. Dodam, że my w domu jadamy o stałych porach i  Mały nie miał, gdzie podejrzeć, że się dojada pomiędzy posiłkami. Czasami już nawet chowamy się z jedzeniem, żeby nie dać mu pretekstu. Dziadkowie też już mają przykazane żeby nie dawać mu jedzenia za każdym razem kiedy się upomina i po wielu bojach stosują się do tego. Staramy się też żeby cały czas miał jakieś zajęcie żeby o jedzeniu już tak nie myślał.  
Na koniec moja prośba o jakąś radę w tym temacie. Może ktoś z Was też miał w domu takiego Małego Głodka i znalazł na niego sposób. Nie chcę żeby Mały miał nadwagę (póki co tylko troszkę więcej waży od rówieśników ale jest też sporo wyższy) bo sama przez to w dzieciństwie przechodziłam. Będę wdzięczna za jakieś wskazówki. Boję się co to będzie jak nauczy się otwierać sam lodówkę. A już zaczyna próbować.
A teraz zdjęcia Kubusiowego pysiola podczas samodzielnego jedzenia.









A tutaj dziecko próbowało się dobrać nawet do cebuli :)


Buziaki :)

czwartek, 5 września 2013

Pudełko na drobiazgi w stylu wiejskim - KURS

Witam Was w słoneczne wrześniowe popołudnie :) Chciałam Wam serdecznie podziękować za wszystkie cudowne komentarze pod poprzednim postem, które działają na mnie bardzo motywująco.
Pudełko, które dzisiaj pokażę powstało dla mojego męża żeby mógł w jednym miejscu układać swój portfel, dokumenty od samochodu, kluczyki i inne drobiazgi. Pomyślałam, że tym razem postawię na styl rustykalny bo obydwoje jesteśmy miłośnikami dawnej architektury i zawsze na wyjazdach zwiedzamy wszystkie skanseny.
  


Do wykonania pudełka potrzebne będzie:
- pudełko po butach lub inne
- papierowe rurki
- patyczki do szaszłyków
- klej na gorąco
- papier ksero lub inny
- klej biurowy
- taśma klejąca
- farby
- serwetki
- materiał do zrobienia zasłonek

1. Zaczynamy od rozłożenia wieczka pudełka i odcięcia boków (to będzie ściana i dach). Dolną część wieczka pozostawiamy żeby łatwiej było nam przykleić je pudełka. 



 

2. Następnie poniżej zagięcia wieczka rysujemy poziomą kreskę, którą dzielimy na pół i rysujemy kształt dachu tak jak na zdjęciu. Wycianym dwa powstałe trójkąty i łączymy karton za pomocą taśmy klejącej.





Ja swój dach trochę powiększyłam doklejając do niego tekturę.


 3. Trzecim krokiem będzie oklejenie pudełka zmarszczonym papierem.




Jednej z dwóch wewnętrznych dłuższych ścian nie musimy oklejać bo zrobimy to papierowymi rurkami.
Tak samo oklejamy zewnętrzne boczne ściany pudełka, tył ściany z dachem oraz sam dach (wystarczy od spodu).

4. Jeśli chcecie może także zrobić przegródkę. Ja swoją zrobiłam z kawałka tektury dociętej na wymiar pudełka. Następnie okleiłam ją papierem i przykleiłam klejem na gorąco.




5. Teraz sklejamy dwie części pudełka i możemy zacząć oklejanie rurkami.





Bok ściany z dachem wyglądał nieciekawie dlatego zakleiłam go pionowymi rurkami.




6. W międzyczasie dach okleiłam patyczkami do szaszłyków. Wy możecie to zrobić później.



Oklejony domek wygląda tak.



7. Teraz możemy zacząć malować. Ja domek pomalowałam farbą ecru a później pędzlem delikatnie zamoczonym w złotej farbie delikatnie przetarłam powierzchnię.



8. Nastepnie z materiału wycięłam zasłonki, związałam je kordonkiem i przykleiłam do ściany. Z patyczków do szaszłyków przyciemnionych brązową kredką świecową zrobiłam ramy okienne.





Po przyklejeniu okien z serwetek wycięłam różne motywy i przykleiłam do ścian domku. Potem całość polakierowałam i przykleiłam jeszcze trawę z papieru i bluszcz.







Będzie mi bardzo miło jeśli komuś przydadzą się moje wskazówki i pochwali się swoją wersją pudełka. Życzę Wam owocnej pracy.
Kasia.