muraska się nudzi

muraska się nudzi

sobota, 31 grudnia 2016

Życzenia noworoczne i spóźnione świąteczne ozdoby.

Puk! Puk! kto tam do drzwi stuka?
Nowy Rok już miejsca szuka.
Otwórz jemu drzwi szeroko,
potem patrz w niebo wysoko.
Tam rozbłysną dziś światełka...

i zabawa będzie wielka.
Niech się wszyscy cieszą wraz
bo radości przyszedł czas.
Niech szampany otwierają
i życzenia dziś składają.
Niech krzyczą głośno: Do siego roku!
nie szczędząc tanecznego kroku.
 
Chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom bloga Szczęśliwego Nowego Roku 2017. Niech nadchodzący rok będzie dla Was pełny miłości, nowych wyzwań i serdeczności.
Wszystkiego najlepszego kochani!!!
 
Przed świętami nie zdążyłam wrzucić zdjęć ozdób świątecznych bo w kółko ktoś w domu był chory dlatego korzystam z okazji i teraz pokaże Wam co powstało. Mój starszy syn w tym roku także się zaangażował.
I tak oto powstała mega wysoka choinka z papierowej wikliny.
 
 
 oraz praca na konkurs świąteczny w przedszkolu Kuby.
 
 
Nad kartką Kuba mocno się napracował i zajął w konkursie I miejsce. Zdjęcie robiłam dopiero jak kartka wisiała w przedszkolnej gablocie i niestety nie jest aż tak dobrze widoczna.
 
 
W zeszłym roku Kuba też brał udział w konkursie świątecznym w przedszkolu i wtedy powstała taka choineczka z papierowej wikliny. Także dostał za nią I nagrodę.
 
 
Wiem, że się chwalę synem ale dumna jestem bardzo z niego i cieszy mnie to, że odziedziczył po mnie zamiłowanie do rękodzieła.
 
Udanej nocy Sylwestrowej!!!





wtorek, 29 listopada 2016

Siedzisko ze schowkiem


Witam wszystkich po przerwie.
Jak tam u Was zdrówko? Bo mnie angina położyła do łóżka na kilka dni. Nie pamiętam kiedy ostatnio mnie tak gorączka "sponiewierała" ale powoli wracam do życia i szybciutko wstawiam kolejny mój nabytek czyli siedzisko ze schowkiem.
Kiedy oglądałam podobne meble w internecie czy na filmach zawsze mi się takie marzyło. I w końcu MAM I JA. Jak zawsze wymagało trochę pracy ale wyszło fajnie. Jako dodatek uszyłam dwie poduszki w stylu marynarskim, które fajnie współgrają z motywem na serwetce. Zresztą zobaczcie sami.

  
 
Poniżej wstawiam zdjęcia przed pomalowaniem. Na zbliżeniach widać, że siedzisko nie było w najlepszym stanie.
 
 
 
 
 
 
Trzymajcie się ciepło :)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Spełnione marzenie o kredensie.

Dzień dobry wszystkim,
Chciałam Wam pokazać kredens w nowej odsłonie, który wyszedł z pod moich łapek. Dawno temu Wam pisałam, że chciałam taki kredens pomalować do jadalni. W pierwotnej wersji miałam odnowić kredens, który posiadamy w domu jednak mąż skutecznie wybił mi to z głowy ( i chwała mu za to :). Jego renowacja pochłonęłaby mnóstwo czasu i pieniędzy a afekt końcowy pewnie by mnie nie zadowolił. Dlatego kupiliśmy używany kredens sprowadzony z Norwegii, z dobrego drzewa i bez większych ubytków.
Sporo czasu musiałam mu poświęcić ale jestem zachwycona efektem.
Najpierw dokładnie oczyściłam stary lakier. Następnie trzykrotnie malowałam go farbą akrylową do drewna i trzykrotnie lakierem. Ozdobiłam go także serwetkowymi różyczkami i koronką.  Wszystko to robiłam w jadalni przy biegających dzieciach ale jakoś się udało.
A efekt jest taki.
 
 
 
 
 
 
Zapomniałam dodać, że zrobiłam jeszcze delikatne przecierki żeby postarzyć mebel.
A tak kredens wyglądał przed pomalowaniem.
 
 
Która wersja Wam się bardziej podoba?