Telegram urodzinowy
Trudno mi jest uwierzyć, że za kilka dni moja pociecha kończy roczek. Jakby to było wczoraj pamiętam dotyk jego cieplutkiego, wilgotnego ciałka kiedy położono mi go na brzuchu zaraz po porodzie.Szczerze mówiąc to nie zdążyłam się moim maleństwem nacieszyć bo za szybko urosło. Dzieci tak szybko rosną, że ani się człowiek nie obejrzy a biega już koło niego coraz bardziej samodzielna mała istotka. Ale do rzeczy...Nie byłabym sobą gdybym z okazji pierwszego roczku nie zrobiła Małemu zaproszeń. Poszperałam trochę w necie i przedstawiam Wam efekty moich działań. Oto moja interpretacja Telegramu Urodzinowego. Kiedyś na strychu mój mężulek znalazł stare bloki rysunkowe. Ich pożółkłe strony okazały się idealne do wydrukowania zaproszeń. Telegramy już rozdaliśmy i teraz czekamy na imprezkę. Motywem przewodnim Kubusiowego tortu ma być rybka Mini Mini bo Mały ją wprost uwielbia. Nie wiem dlaczego ale mam problem z dodawaniem zdjęć. Udaje mi się to jedynie p...