muraska się nudzi

muraska się nudzi

poniedziałek, 25 lutego 2013

Podkładki z papierowej wikliny - kursik

Witam po dłuższej przerwie. Niestety padł mi komputer i byłam odcięta od świata przez kilka dni. Jakie szczęście, że najważniejsze zdjęcia miałam zgrane na dysku D bo inaczej wszystko bym straciła i chyba bym się zapłakała. Wiem, wiem powinnam wszystko od razu nagrywać na płytkę !!! Miałam zamiar to zrobić tylko komputerowe chochliki były sprytniejsze ode mnie i spłatały mi figla.
Dzisiaj obiecany kursik na podkładki z papierowej wikliny.



 Zdaję sobie sprawę z tego, że na innych blogach kobietki prezentują kursy na dużo bardziej skomplikowane wiklinowe twory ale mam nadzieję, że mój kursik też się komuś przyda.
Do wykonania podkładek potrzebne będą:
- gazetowe rurki
Oto mój skromny zapas


- ołówek o szorstkiej powierzchni do zwijania rurek
- klej biurowy, najlepiej w sztyfcie
- klej na gorąco
- lakierobejca lub inna farba do pomalowania podkładek
- serwetki lub inne ozdóbki do udekorowania podkładek


1. Pracę rozpoczynamy od spłaszczenia papierowej rurki. Można to zrobić przy użyciu jakiegoś narzędzia ale ja robię to zwyczajnie palcami.

2. Następnie rurkę od wewnętrznej strony smarujemy delikatnie klejem i zaczynamy ją zwijać na ołówku, tak jak pokazałam to na zdjęciu.



Bardzo ważne jest to, żeby przy zwijaniu dociskać rurkę bo inaczej kółeczko będzie nam się rozwijać. Niestety bolą od tego trochę palce.

3. Na początku robimy sobie kółeczko, które będzie naszą bazą, środkiem podkładki (musi być ono większe od pozostałych). Z jednej rurki trudno będzie nam je wykonać dlatego podczas zwijania konieczne będzie łączenie rurek aż do uzyskania pożądanej wielkości.


4. Kiedy środkowe kółeczko będzie już gotowe możemy zacząć zwijać pozostałe kółeczka, którymi otoczymi kółko bazowe. Będę one znacznie mniejsze.


5. Kiedy wszystkie kółka będą już gotowe musimy je ze sobą połączyć za pomocą kleju. Najlepszy jest do tego klej na gorąco (jak widać na zdjęciu mój pistolet już wiele przeszedł :)


Zrobiłam dwa rodzaje podkładek o różnych wielkościach. Jedną z nich otoczyłam jeszcze dodatkowo czterema rządkami spłaszczonych rurek.

 


6. Kolejnym krokiem jest malowanie podkładek. Możliwości jest tutaj bardzo wiele. Ja swoje podkładki pomalowałam lakierobejcą Altax (kolor Tik). Dla ciekawszego efektu ozdobiłam je owocami wyciętymi z serwetek. Tym razem nie rodzielałam warstw serwetek i nakleiłam potrójną serwetkę. Motyw jest dzięki temu znacznie bardziej wyraźny. Do przyklejania serwetek nie używam kleju do decoupagu (nie wiem czy to źle czy dobrze) tylko lakieru ekologicznego Akrylak. Wiele prac wykonałam przy jego użyciu i sprawdza się w 100%. Do tego jest tani i bardzo wydajny. Nim również lakieruję wiekszość swoich prac.




Na koniec jeszcze mała rada dotycząca klejenia kółek. Nie używajcie zbyt dużej ilości kleju bo jest on później widoczny i trudno jest go zamaskować. Ja taki błąd popełniłam :(

 Mam nadzieję, że Was nie zanudziałam i kursik jest w miarę czytelny. Wpadł mi dzisiaj do głowy pomysł na inne wykorzystanie papierowych kółeczek ale o tym będzie później.
Życzę miłej pracy kochani. 
Buziaki 

3 komentarze:

Dziękuje serdecznie za każde miłe słowo :)