Niedawno natknęłam się w necie na gąskę z masy solnej (kursik) i postanowiłam zrobić swoją. Robi się ją bardzo prosto i szybko. Nie została jednak u mnie tylko powędrowała do mojej mamy.
Nie mogę się napatrzeć na tą gąskę;)Śliczna jest;)Co do ćwiczeń,to ja zostanę przy moim ,,kinekcie'';)Każdy rodzaj ruchu pozwala zrzucić to i owo.ale grunt,żeby to wszystko dopasować do swoich możliwości;) Trzymaj sie i zdrowiej;)
Ale śliczną gąskę zrobiłaś,tak sobie leży,śpi i czeka na święta.Pozdrowienia dla Ciebie i małego Kubusia:))
OdpowiedzUsuńNie mogę się napatrzeć na tą gąskę;)Śliczna jest;)Co do ćwiczeń,to ja zostanę przy moim ,,kinekcie'';)Każdy rodzaj ruchu pozwala zrzucić to i owo.ale grunt,żeby to wszystko dopasować do swoich możliwości;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie i zdrowiej;)
WOW! niesamowita gąska:) Też mam problemy z kręgosłupem ,trzeba więc uważać, bo niektórych ćwiczeń nam nie wolno wykonywać;)
OdpowiedzUsuńNa pewno ból minie :) Tak to bywa jak się przesadzi z ćwiczeniami :P
OdpowiedzUsuńA gąska jest śliczna ;)
Przecudna gęś!
OdpowiedzUsuńZapraszam na Wielkanocne Candy na moim blogu
Pozdrawiam
Bogna
Dziękuje za zaproszenie :)
Usuńjest cudna ;) bardzoooo mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuń